8 powodów, żeby przenieść olej kokosowy z kuchni do łazienki

8 powodów, żeby przenieść olej kokosowy z kuchni do łazienki

Kto by pomyślał, że pod tą twardą, pokrytą szorstkimi włoskami, skorupą kryje się taki skarb. Przez długi czas kojarzyliśmy orzech kokosowy tylko z kuchnią – i to także w ograniczonym repertuarze. Znaliśmy wiórki kokosowe, zdobiące torty czy otaczające przysmak Raffaello. Z czasem lekko frywolnym i na pewno egzotycznym urozmaiceniem stało się duszenie warzyw w mleczku kokosowym, podczas prób odtworzenia jakiegoś azjatyckiego dania. W końcu olej kokosowy na dobre zagościł w wielu polskich kuchniach. Niestety, okazuje się, że smażenie na nim naszych tradycyjnych mielonych wcale nie jest takie dobre! Wysoka zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych powoduje, że olej kokosowy może podwyższać poziom cholesterolu (także tego złego)w organizmie i w związku z tym – choć jest zdecydowanie lepszą opcją niż tłuszcze odzwierzęce – nie powinno się go nadużywać. Tym bardziej jest sens (przynajmniej częściowo) przenieść go z kuchni do łazienki… Zwłaszcza, że tam będzie miał prawdziwe pole do popisu!

Olej kokosowy jest uzyskiwany z miąższu orzecha kokosowego. Po wysuszeniu miąższu powstaje tak zwana kopra, z której – w procesie wyciskania – uzyskiwany jest olej kokosowy. Ten olej jest następnie rafinowany, odkwaszany i wybielany – według niektórych, zyskując przy okazji trochę szkodliwych właściwości (np. wyższą zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych). I choć opinie na temat ewentualnej szkodliwości tak przetworzonego oleju kokosowego są podzielone, zasadniczo poleca się wybierać jego nierafinowany odpowiednik – czyli olej virgin.

Popularne zastosowania oleju kokosowego w pielęgnacji:

  • krem do twarzy

Natłuszczający i nawilżający olej kokosowy ma także właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne, więc przynajmniej teoretycznie wydaje się być idealną alternatywą dla napchanych chemią kremów z drogerii. Ze wsmarowywaniem go w twarz jest jednak związane pewne ryzyko: mianowicie może on zatykać pory skóry, a co za tym idzie – przyczyniać się do powstawania zaskórników. Ponadto lepiej nie nakładać go na eksponowaną skórę twarzy bez wcześniejszej próby alergicznej. Okazuje się bowiem, że olej kokosowy może wywoływać alergię, której objawami są obrzęk i zaczerwienienie.

  • środek do demakijażu

Choć może lepiej nie nakładać oleju kokosowego na twarz zamiast kremu, można stosować go jako pierwszy krok w jej oczyszczaniu. Wtedy zastępuje on mleczko do demakijażu albo oczyszczający balsam lub olejek. Olej kokosowy świetnie poradzi sobie z podkładem, mascarą i nie wysuszy przy okazji skóry. Po wsmarowaniu go w umalowaną skórę, należy przetrzeć twarz (najlepiej okrężnymi ruchami dla efektu złuszczającego) zmoczonym w ciepłej wodzie ręczniczkiem lub muślinową ściereczką. Kolejnym krokiem powinno być umycie buzi wodą z delikatnym żelem oczyszczającym lub pianką. 

Olej kokosowy virgin jest uzyskiwany nie z kopry, tylko ze świeżego miąższu kokosowego tłoczonego na zimno. Jego zwolennicy zapewniają, że zawiera więcej składników pozytywnie wpływających na zdrowie (wit. E, minerały, polifenole) niż rafinowany odpowiednik. Trzeba tylko uważać, używając go w kuchni, bo ma niższą temperaturę spalania niż olej kokosowy rafinowany.
  • balsam nawilżający

Z lęku przed zaskórnikami możemy trzymać olej kokosowy z dala od twarzy, ale nie ma powodu (no, może poza ewentualną alergią), żeby odmawiać jego pielęgnacyjnego działania skórze reszty ciała. Bo wsmarowany w nogi, ramiona czy brzuch olej kokosowy szybko się wchłania, pozostawiając skórę w tych miejscach nawilżoną, lekko natłuszczoną i – z czasem – jakby bardziej elastyczną. 

W miąższu kokosa znajdują się witaminy B2, B6, C i E, kwas foliowy, potas, wapń, magnez, fosfor, żelazo, sód i cynk oraz kwas laurynowy, któremu przypisuje się między innymi właściwości antybakteryjne.
  • odżywka do włosów

Wybitnie przesuszonym i cienkim włosom faktycznie może pomóc. Wmasowany we włosy na całej ich długości (i pozostawiony na nich na co najmniej 20 minut!), dzięki zawartości witamin i minerałów, powinien dodać grzywie blasku, miękkości i objętości. Niestety, trzeba się liczyć z tym, że zmycie takiej kokosowej odżywki to prawdziwa harówka.

  • dezodorant 

Zdarzyło mi się nasmarować pachy olejem kokosowym i efekt był nie najgorszy. Niemniej twierdzenie, że może on z powodzeniem zastąpić antyperspirant, byłoby sporym nadużyciem. Można go stosować jako dezodorant, ale raczej w leniwy, najlepiej spędzony na fizycznym odpoczynku dzień. Kiedy w grę wchodzi stres, większa aktywność fizyczna i kontakty z ludźmi (zwłaszcza tymi, którzy mogą być źródłem aktywności fizycznej lub stresu ;-) lepiej polegać na sprawdzonym antyperspirancie.

  • odświeżacz oddechu i wybielacz zębów

Do ust należy włożyć łyżkę oleju kokosowego, pozwolić mu się rozpuścić i następnie płukać nim buzię przez co najmniej 20 minut. Rezultatem ma być świeższy oddech, bielsze zęby, zapobieganie osadzaniu się kamienia nazębnego i zapaleniu dziąseł. A wszystko to dzięki antybakteryjnym właściwościom kwasu laurynowego i witaminie E, które są składnikami oleju kokosowego. Obietnice warte sprawdzenia, prawda? Niestety dla wielu trzymanie w ustach łyżki oleju kokosowego wiąże się z odruchem wymiotnym… 

Modne teraz “oil pulling” to zalecane przez medycynę ajurwedyjską płukanie ust olejem kokosowym przez co najmniej 20 minut. Efektem ma być między innymi pozbycie się z organizmu toksyn, z zębów kamienia nazębnego, a ze skóry trądziku. Dodatkowo oil pulling ma być remedium na migreny, astmę, zapalenie stawów…
  • zastępnik pianki/żelu do golenia 

Zamiast namydlać nogi wysuszającym skórę mydłem lub inwestować w pianki czy żele do golenia wystarczy posmarować się niewielką ilością oleju kokosowego. On nie tylko świetnie się sprawdza jako substancja poślizgowa, ale też – dzięki swoim antybakteryjnym właściwościom – zapobiega powstawaniu ropnych krostek, które czasem pojawiają się na zbyt brutalnie ogolonej skórze. A po goleniu z użyciem oleju kokosowego skóra będzie też nieźle nawilżona.

  • zmiękczacz skórek narastających na paznokcie

Zamiast wydawać kilkanaście do kilkudziesięciu złotych na specyfik przeznaczony tylko do zmiękczania skórek wokół paznokci, wystarczy wsmarowywać w nie olej kokosowy. W związku z tym, że jest to produkt wielofunkcyjny, oszczędność jest gwarantowana! ;-) 

 

 

L'Oreal Skin Perfection, czyli do trzech razy sztuka

L'Oreal Skin Perfection, czyli do trzech razy sztuka