Odżywki Pantene, czyli bicie piany

Odżywki Pantene, czyli bicie piany

Problem zaczyna się już na etapie nazwy. Bo odżywka Pantene Pro-V w piance (14,99 zł)  jest – werble! – pod prysznic. Tak, producent uznał za stosowane podać tę informację już w nazwie produktu! Mogę sobie wyobrazić sytuację, w której nie byłoby prysznica, a miałoby miejsce mycie włosów. Ale czy to oznacza, że tych odżywek już wtedy używać nie wolno? Rozumiem, że jeśli myję głowę podczas kąpieli w wannie, nad zlewem w kuchni lub przy strumyku na łonie natury (bardzo nieekologicznie!), to nie mam prawa oczekiwać odżywczego działania tego kosmetyku. Jakiś tytan marketingu popisał się kreatywnością i słabo mu to wyszło. Tyle o nazwie. Teraz czas przejść do zawartości dwóch puszek. Z czterech dostępnych rodzajów odżywki w piance Pantene Pro-V wybrałam dwa: Większa objętość i Aqua Light. Używałam ich na zmianę przez kilka tygodni, porównywałam je ze sobą nawzajem i ze zwykłymi odżywkami. Zanim rozpiszę się na temat ich działania, muszę zeznać, że mam włosy w dobrym stanie, lekko rozjaśnione i dość szybko się przetłuszczające (myję je co dwa dni, ale dzień po umyciu nie są zbyt świeże i noszę je wtedy zawsze związane).

Pierwsze wrażenie było dobre – odżywka w piance jest wygodna. Nic nie spływa z dłoni, łatwo wycisnąć z puszki dokładnie taką ilość produktu, jakiej się potrzebuje. Włosy po użyciu odżywki dobrze się rozczesują, ale to akurat nie jest niespodzianka, ani szczególna zasługa – nawet kiepskie odżywki pod tym względem się sprawdzają. Zapach (taki sam w przypadku dwóch różnych rodzajów odżywki) jest przyjemny, ale – w związku z tym, że nie utrzymuje się na włosach zbyt długo – nie zasługuje na szczególną uwagę. A teraz działanie: zacznę od odżywki Większa objętość. Faktycznie, przez kilka godzin po umyciu i podsuszeniu włosów, czupryna jest lekko uniesiona i jakby gęstsza. Ale upływa kolejne kilka godzin i… ta dodana objętość znika, a włosy wyglądają mniej świeżo. Odżywka Aqua Light – zgodnie z obietnicą producenta – powinna odżywić moje skłonne do przetłuszczania się włosy bez ich obciążenia. Nic z tego! Włosy tracą świeżość w takim samym tempie po użyciu produktu Pantene, jak i po zwykłej odżywce do spłukiwania. 

To jaki jest sens istnienia tych konkretnych kosmetyków? Bo bajer jakim jest forma pianki to zdecydowanie za mało, by kupić te odżywki ponownie. 


Odżywki Pantene Pro-V w piance – wrażenia w skrócie:
+ wygodna aplikacja
+ przyjemny, niezbyt intensywny zapach
+ łatwiejsze rozczesywanie
+/ włosy są w dobrym stanie (ale wcześniej nie były w złym!)
+ wydajność
 obietnice o braku obciążenia czy większej objętości nie zostają spełnione

Tusz do zadań specjalnych

Tusz do zadań specjalnych

Prezydentowa, której nie chcą Polacy!

Prezydentowa, której nie chcą Polacy!