Tusz do zadań specjalnych

Tusz do zadań specjalnych

Czy jest produkt do makijażu, za który zapłaciłabym 135 zł? Tak – dobry krem BB lub podkład. Skóra wymaga dopieszczenia i inwestycji. Ale wydanie takiej kwoty na szminkę, róż do policzków czy choćby tusz do rzęs nie mieści się w moim budżecie i głowie. Gdyby jednak jakaś dysponująca odpowiednimi środkami i mocno zdeterminowana osoba poprosiła mnie o polecenie naprawdę dobrej maskary, bez wahania wskazałabym jej They’re Real!. Ja ten tusz marki Benefit dostałam w prezencie i używałam go z rosnącym zachwytem przez zaskakująco długi czas.

Szybko zorientowałam się, jak dobry jest to kosmetyk i malowałam rzęsy They’re Real! tylko na specjalne okazje – kiedy wyjątkowo kiepsko wyglądałam, miałam ważne spotkanie, albo naprawdę zły humor. Zgodnie z obietnicami They’re Real! sprawia, że rzęsy wyglądają na dłuższe, są prawie idealnie rozdzielone i u niektórych faktycznie mogą sprawiać wrażenie sztucznych (sztucznie przedłużonych). Gruba sylikonowa szczoteczka pozwala na równomierne rozprowadzenie kosmetyku na rzęsach. Jej zaokrąglona końcówka sprawia, że umalowanie dolnych rzęs czy dodanie jeszcze jednej warstwy tuszu na wybranych włoskach jest dziecinnie łatwe – wystarczy ustawić szczoteczkę pionowo i pociągać nią od góry do dołu. Efekt jest świetny i – co najlepsze – trwały!

Sprzedawany od 2011 roku tusz They’re Real to nie jedyny hit istniejącej od 1976 roku marki Benefit. Wszystko zaczęło się od legendarnego Benetint – farbki stworzonej na prośbę egzotycznych tancerek (czytaj: striptizerek), które potrzebowały kosmetyku do malowania… sutków.

Trafiłam w sieci na recenzję They’re Real!, której autorka skarżyła się na tak zwane panda eyes, czyli osypywanie i rozmazywanie się tuszu, przez które ma się pod oczami ciemne plamy i przypomina się zagrożonego wyginięciem misia. Ale to była jedna taka recenzja pośród mnóstwa pozytywnych, a ja sama niczego takiego nie doświadczyłam. Wręcz przeciwnie – dzień zaczęty z mascarą They’re Real! na rzęsach, kończyłam z nią NADAL na rzęsach. Oczywiście taka trwałość ma swoją cenę – zmycie tuszu Benefit wymaga czasu, cierpliwości i dobrego produktu do demakijażu. Dlatego też zdecydowanie odradzałabym go wrażliwcom i alergikom. 

Ropa naftowa w pielęgnacji

Ropa naftowa w pielęgnacji

Odżywki Pantene, czyli bicie piany

Odżywki Pantene, czyli bicie piany