Nowy gatunek<br>w fitness klubie

Nowy gatunek
w fitness klubie

Zacznijmy od tego, że Międzynarodowy Instytut Badań Gatunków się pomylił. Co roku związani z nim naukowcy wybierają 10 gatunków zwierząt i roślin, które udało się odkryć, zbadać i zaklasyfikować w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Niestety, na opublikowanej 23 maja 2016 r. liście nie znalazł się “hipster siłowniany” – nowy gatunek, którego obecności w stołecznych (i pewnie nie tylko) klubach fitness trudno nie zauważyć. Jak możliwe jest takie przeoczenie?! Rybki żyjącej w głębinach Zatoki Meksykańskiej i mierzącej zaledwie 5 centymetrów naukowcy jakoś nie pominęli, ale tak mocno rzucającego się w oczy osobnika zignorowali. Trzeba ten błąd naprawić! 

Badania terenowe

W ciągu ostatnich miesięcy dość regularnie przyglądałam się badanemu osobnikowi z zapewniającego mi alibi orbitreka. I na podstawie obserwacji mogę stwierdzić, że należy on do królestwa zwierząt, jest ssakiem, a w związku z podejmowaną aktywnością zaliczam go rozrastającego się od lat gatunku “homo exercet”, czyli “człowieka ćwiczącego”. W dalszej klasyfikacji pomógł mi jego niezwykły wygląd. Skąd wiem, że mam do czynienia z hipsterem?  Zgodnie ze słownikową definicją, hipster to osoba, która przede wszystkim “akcentuje swoją oryginalność i niezależność wobec głównego nurtu kultury masowej”. A badany okaz faktycznie podkreśla swoją odrębność strojem i fizjonomią, których zwykle na siłowni nie spotykamy. 

Przewaga bawełny

Pośród ubranych w poliester i elastan kobiet i mężczyzn hipster wyróżnia się zaskakującą zawartością włókien bawełnianych w swoim stroju sportowym. Nie dość, że jego wzorzysty t-shirt i kolorowe szorty nie obciskają jego sylwetki, to jeszcze rzadko pasują do siebie kolorystycznie. Na stopach hipster ma buty, w których rasowy sportowiec przebiegłby się co najwyżej do autobusu – zamszowe adidasy, model Gazelle w (według wielu niemęskim) kolorze żótnym. 

Gęste owłosienie

Hipster wyróżnia się na siłowni nie tylko strojem, ale też dość gęstym owłosieniem. Otaczający go mężczyźni (i kobiety) są zwykle upięci, podcięci, często podgoleni. Tymczasem hipster ma na głowie dość gęstą czuprynę, a na twarzy zarost – jeśli nie brodę z wąsami, to chociaż wąsy. Co ciekawe grzywa jego jest zwykle w (postępującym wraz z upływającym czasem) bałaganie, za to broda, bądź same wąsy, są nienagannie ufryzowane. 

Tryb życia

O tym, co hipster robi po opuszczeniu fitness klubu nic nie wiem. Moja wrodzona dyskrecja i nieśmiałość wykluczają przeprowadzenie z nim wnikliwego wywiadu. Jestem przekonana, że próba wykorzystania tej techniki badawczej mogłaby być źle przez hipstera odebrana – w najlepszym wypadku zostałabym posądzona o ordynarny podryw, w najgorszym o stalking. Dlatego pozostaje mi tylko opisanie działań podejmowanych przez badanego osobnika na siłowni i próba wyciągnięcia z tego wniosków na temat jego motywacji oraz wyznawanych wartości. Sądząc po wybieranych przez niego sprzętach do ćwiczeń, hipster bardzo ceni smukłą i proporcjonalną sylwetkę. Najpierw – obficie się pocąc – wykonuje dużo ćwiczeń aerobowych, a następnie przechodzi do treningu siłowego, używając do niego hantli o średniej ciężkości. Co ciekawe, w odróżnieniu od innych mężczyzn, hipster na siłowni nie odczuwa silnej potrzeby (albo jej nie ulega) przeglądania się w lustrze. 

Rokowania dla gatunku

Dotąd nie udało mi się trafić na żeńskiego osobnika z nowo wytypowanego gatunku. Biorę jednak pod uwagę, że mogłam go po prostu przegapić. Brak zarostu u kobiet zdecydowanie utrudnia jednoznaczne zaklasyfikowanie do grupy siłownianych hipsterów. Kobieta w bawełnianych kolorowych legginasach i z podkręconym wąsem byłaby typem idealnym, ale na pojawienie takiego raczej nie mogę liczyć. Pozostaje mi tylko napawać się dumą z dokonanego odkrycia i obserwować ewentualny rozwój wydarzeń. Na koniec pozwolę sobie na bardzo nienaukowy i nieobiektywny komentarz: hipster siłowniany to osobnik, którego urodzie trudno jest mi się oprzeć. Już sama jego obojętność wobec trendów fitness oraz lustra powoduje, że poważnie rozważam zmianę moich legginsów Dri-Fit na takie z ekologicznej bawełny. 

Pryszcz wymaga czasu

Pryszcz wymaga czasu

Zdobywca Oscara mówi trudną prawdę

Zdobywca Oscara mówi trudną prawdę