Olej tamanu<br>– ratunek dla cery<br>z problemami

Olej tamanu
– ratunek dla cery
z problemami

Trzeba być nieźle zdeterminowanym, żeby regularnie go używać. Ale pomimo kilku dość uciążliwych wad ludzie na całym świecie nie przestają sięgać po olej tamanu, żeby walczyć z trądzikiem, przyspieszyć gojenie się blizn czy przyhamować starzenie się skóry. 

Olej tamanu jest tłoczony z pestek owoców drzewa rosnącego na wyspach Południowego Pacyfiku i Oceanu Spokojnego. Mieszkańcy tych rejonów od setek lat używali go do leczenia ukąszeń, poparzeń, chorób skóry oraz jako dezodorantu. Europejczycy zaczęli badać jego właściwości w latach 20. ubiegłego wieku.

 Zacznę od jego wad. Dlaczego olej tamanu nie jest najłatwiejszy w użyciu? Przede wszystkim ze względu na swój intensywny, korzenny zapach (niektórym przypominający przyprawę maggi). Dla pięknej skóry jesteśmy w stanie zrobić wiele… Ale żeby pachnieć jak kurczak tikka masala?! To nawet dla wielbiciela kuchni indyjskiej może się okazać zbyt dużym poświęceniem.

Kolejnym utrudnieniem jest konsystencja – olej tamanu jest gęsty i bardzo tłusty. Na dodatek nie najlepiej się wchłania, zostawiając na skórze tłustą warstwę, na której nie utrzyma się żaden makijaż. 

Badania laboratoryjne potwierdziły właściwości łagodzące, regenerujące, przeciwzapalne, przeciwtrądzikowe i antybakteryjne oleju tamanu. Naukowcy udowodnili też, że działa on jak filtr przeciw promieniom UV (porównywalny z SPF 18).

Naturalnym rozwiązaniem wydawałoby się stosowanie go na noc. Ale i takie użycie tamanu ma swoje nieprzyjemne konsekwencje. Po nocy przespanej z tym olejkiem na twarzy budzimy się z tłustymi włosami, a ścielenie łóżka zaczynamy od zmiany zabrudzonej poszewki na poduszkę (co akurat nie jest najgorszym pomysłem, zwłaszcza jeśli ktoś ma na buzi zmiany trądzikowe). 

By zachować swoje właściwości, olej tamanu musi być tłoczony na zimno z powoli suszonych pestek drzewa Calophyllum inophyllum, nazywanego też gumiakiem. Prawidłowo otrzymany olej powinien być gęsty i mieć ciemnozieloną barwę. 

Na szczęście olej tamanu nie potrzebuje dużo czasu, żeby zadziałać. Zostawienie go na twarzy nawet na 3-4 godziny dziennie przynosi rezultaty! Ten czas wystarczy, żeby zmniejszył się rumień podrażnionej skóry i trądzikowe stany zapalne. Kilka godzin spędzonych z olejem tamanu na twarzy na pewno nie sprawi, że wszystkie problemy skórne znikną, ale powinny stać się mniej uciążliwe.  

Swoje pielęgnacyjne i lecznicze właściwości olej tamanu zawdzięcza głównie dużej zawartości niskonasyconych kwasów tłuszczowych oraz fitosteroli. A wchodzący w jego skład kwas kalofillowy swoim silnym działaniem antybakteryjnym przypomina antybiotyk.

Olej tamanu – wrażenia w skrócie:
+ wydajny
+ niedrogi (od około 20 zł za 30 ml)
+ skuteczny – wyraźnie poprawia stan skóry
intensywny zapach
zbyt tłusty, by stosować pod makijaż

 

Edward Enninful: pierwszy facet Vogue’a

Edward Enninful: pierwszy facet Vogue’a